Forum www.klubmord.fora.pl Strona Główna www.klubmord.fora.pl
Forum Klubu Miłośników Powieści Milicyjnej MO-rd
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Edgar Wallace
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.klubmord.fora.pl Strona Główna -> Książki zagraniczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magdalena




Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 314
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:02, 17 Paź 2013    Temat postu: Edgar Wallace

Edgar Wallace
Urodził się w 1875 r. w Londynie, zmarł w 1932 r. w Hollywood. Angielski pisarz, poeta i autor scenariuszy filmowych.
Był nieślubnym dzieckiem aktorki i zaopiekowała się nim rodzina tragarza. Skończył jedynie szkołę podstawową. Pracował od 12 roku. W wieku 18 lat zaciągnął się do Royal West Kent Regiment i służył w nim przez 6 lat w Południowej Afryce. Przez jakiś czas był korespondentem Daily Mail. Ale zwolniono go, zarzucając zniesławienie. Marzył o zrobieniu majątku i wejściu do „wielkiego świata”. Nie zrezygnował z pisania. Jego pierwsza powieść Zemsta Sprawiedliwych wydana w 1905 roku osiągnęła wielki sukces. Był autorem scenariusza do filmu King-Kong z 1932 roku. Pisarz pozostawił po sobie 170 powieści, 17 sztuk teatralnych i wiele scenariuszy filmowych. W Polsce przed wojną wydano 65 jego powieści. Po wojnie jedynie kilka. Jego wszystkie utwory były objęte w 1951 roku zapisem cenzury i podlegały natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek.
Niektóre powieści:
Anioł grozy
Biała twarz
Bractwo Wielkiej Żaby
Brama zdrajców
Czerwony krąg
Drzwi o siedmiu zamkach
Gabinet nr 13
Gentleman-bandyta
Kameleon
Klub Sprawiedliwych
Król nocy
Łowca głów
Pod biczem zgrozy
Potwór
Rada Sprawiedliwych
Straszliwy hotel
Tajemnica trzech dębów
Trzej Sprawiedliwi
Tunel przestępców
Upierzony wąż
Zagadka szulera
Zemsta Sprawiedliwych
Zielony łucznik
Największym powodzeniem cieszyły się jego książki przygodowo-kryminalne. Cechowały je: brawurowa, z licznymi zwrotami akcja, wyraziscie nakreślone postacie, oraz doskonale uchwycone realia tamtych czasów. Powieści te ukazują różne sfery społeczne, od arystokracji, poprzez mieszczaństwo, kręgi wojskowe po miejski półświatek, gangi itd. Nieraz autor wprowadza wątki romantyczne. Postacie występujące w jego książkach są bardzo różne – od szlachetnych, po tzw. czarne charaktery. Często jednak okazuje się, że ten szlachetny nie jest aż tak kryształowy, jakby się zdawało, a ten bardzo zły … również nie jest aż tak zły. Czyli i tu Wallace nie szczędzi nam niespodzianek. Ostatnio wydawnictwo Damidos wydało kilka książek tego autora. Kieszonkowy format, ładna, interesująco zaprojektowana okładka zachęca do zainteresowania się powieścią. Wyszły między innymi:
Kameleon, Zagadka Szulera, Upierzony wąż, Brama zdrajców, Gabinet nr 13 …
Według mnie wszystkie z nich warte przeczytania.
Kryminały Edgara Wallace’a z pewnością nie są dziełami tej klasy, co np. powieści Agathy Christie. Mają prostszą fabułę. Intryga również nie jest tak finezyjna, ale czyta się je z przyjemnością, i doskonale wypoczywa przy tej lekturze.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Generał




Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podhale

PostWysłany: Czw 17:28, 14 Lis 2013    Temat postu:

Czytałem tylko "Zagadkę szulera". Była to jedyna pozycja tego autora w naszej bibliotece. Tak wziąłem go mimochodem i czasu przy jej czytaniu nie uważam za stracony. Myślę, że warto sięgnąć po inne powieści tego autora.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magdalena




Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 314
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:02, 15 Lis 2013    Temat postu:

Na pewno warto. Nie są to jak wspomniałam wysmakowane, wyrafinowane kryminały, ale akcja jest bardzo dynamiczna, postacie barwne i łatwe do zapamiętania, pomysły autora w niektórych powieściach niesamowite, napięcie do ostatniej chwili trzyma Smile Doskonałe "czytadełko" na zimowe wieczory ... i nie tylko zimowe. Po przodkach odziedziczyłam jedną wydaną przed wojną powieść Wallace'a "Drzwi o siedmiu zamkach" Bardzo dobry kryminał. Jeden z lepszych tego autora. Niestety tak dobry, że ... nie wrócił do mnie po kolejnym pożyczeniu. A jakiś czas temu został wznowiony, ale jako Drzwi z siedmioma zamkami. Przypuszczam, że tłumaczyl go ktoś inny i ciekawa jestem, czy książka bardzo się zmieniła, bo jej nie czytałam w tym nowym wydaniu. Niezłe są też Potwór, Zielony Łucznik, Bractwo Wielkiej Żaby, Pod biczem zgrozy. W każdym razie lekko się czyta, tekst nie wywołuje niesmaku i dobrze się wypoczywa przy tej lekturze Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Generał




Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podhale

PostWysłany: Pią 11:27, 22 Lis 2013    Temat postu:

Na razie szukam książek tego autora. Myślę, że się uda. Jak coś zdobędę i przeczytam, to napiszę coś o nich.

Wcale mnie nie dziwi usunięcie tych książek z bibliotek. Wiem, że był specjalny dokument rządowy zawierający listę książek "nieprawomyślnych", które przymusowo wycofywano z bibliotek.

Emerytowana bibliotekarka naszej biblioteki publicznej opowiadała (będzie z 10 lat wstecz), jak ratowano książki wykreślając je z ksiąg inwentarzowych, jako ubytki i wędrowały one między ludzi. Co mnie zdziwiło najbardziej, to usuwanie książek dla dzieci (np.: M. Buyno-Arctowej) uznanych za "niebezpieczne światopoglądowo".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magdalena




Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 314
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:01, 22 Lis 2013    Temat postu:

Nie przypuszczam, żeby ktokolwiek po lekturze "Słoneczka", "Figi", albo "Kociej mamy" wstępował do opozycji. Zwłaszcza, że większość książek Buyno Arctowej była dla dzieci i młodzieży. Mnie się podobały!

A to lista autorów objętych zapisem cenzury, których książki w 1951 nakazano wycofywać z bibliotek:
Gustaw Bojanowski
Halina Borowikowa
Max Brand
Agatha Christie
Hedwig Courths-Mahler
Emma Dmochowska
Roman Dmowski
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Henryk Glass
Ferdynand Goetel
Władysław Gomułka
Zane Grey
Tadeusz Hołuj
Panait Istrati
Szczepan Jeleński
Stefan Kiedrzyński
Zofia Kossak-Szczucka
Wacław Kostek-Biernacki
Stanisław Jerzy Lec
Mieczysław Lepecki
Gaston Leroux
Wacław Lipiński (polski historyk i oficer)
Antoni Marczyński
Victor Margueritte
Karl May
Jadwiga Migowa
Czesław Miłosz
Wanda Miłaszewska
Helena Mniszkówna
Benito Mussolini
Ferdynand Ossendowski
Sergiusz Piasecki
Józef Piłsudski
Jan Szczęsny Płatkowski
Aleksander Schwarz
Stanisław Sedlaczek
Ignazio Silone
Jan Emil Skiwski
Felicjan Sławoj Składkowski
Adam Skwarczyński
Władysław Studnicki
Lew Trocki
Edgar Wallace
Stefan Wiechecki
Anna Zahorska
Irena Zarzycka
To chyba nie jest pełna lista. O ile wiem, to były trzy takie listy:
Wykaz nr 1 (wykaz książek podlegających niezwłocznemu wycofaniu)
Wykaz nr 2 (książki zdezaktualizowane)
Wykaz nr 3 (książek dla dzieci)
Jest jeszcze lista książek "nieprawomyślnych", ale muszę poszukać ... mnie rozbawiło sąsiedztwo Heleny Mniszkówny z Benito Mussolinim Smile Widnieją obok siebie na tej liście, ale chyba reprezentowali inny rodzaj literatury Wink No i Lew Trocki obok Edgara Wallace'a Smile Też niezły przypadek.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Generał




Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podhale

PostWysłany: Pią 14:32, 22 Lis 2013    Temat postu:

Książki Jadwigi Courths - Mahler, ulubionej autorki mojej babci, to "literatura burżuazyjna" w każdym calu Very Happy Very Happy Very Happy
Nic tam pozytywnego nie ma tylko same "przesądy" i "nierówności klasowe" obce socjalistycznemu społeczeństwu Very Happy Very Happy Very Happy

Mussolini to zrozumiałe, Trocki też - w końcu był śmiertelnym wrogiem Stalina.

Wszelkie ustroje totalitarne niszczyły całe księgozbiory "niewłaściwej" literatury. O ile Niemcy czasów Adolfa robili to publicznie, by rzec ostentacyjnie, to komuniści dyskretnie "wycofywali". To oznaczało po prostu przemiał na makulaturę. Cicho i potajemnie. Za to gromko potępiali swoich ideologicznych pobratymców o to samo Very Happy Very Happy Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magdalena




Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 314
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:24, 22 Lis 2013    Temat postu:

A ja, tak jak moja Mama i Babcia lubię sobie poczytać romansidełka Courts Mahlerowej, Emmy z Jeleńskich Dmochowskiej (arystokratka!), Ireny Zarzyckiej, zerknąć na strony westernowych książek Karola Maya, Maxa Branda, Zane Grey'a i poczytać to, co pisywał Sergiusz Piasecki. Wspaniały, nieznany i niedoceniany autor, który "podpadł" chyba wszystkim partiom politycznym, zarówno tym z lewej strony (Piąty etap, Bogom nocy równi, Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy, Zapiski oficera Armii Czerwonej), jak i z prawej ( Człowiek zamieniony w wilka, Dla honoru organizacji)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Generał




Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podhale

PostWysłany: Pią 15:58, 22 Lis 2013    Temat postu:

Sergiusza Piaseckiego tzw. cykl złodziejski mam własny. Kupiłem go w antykwariacie za symboliczną złotówkę Very Happy
Świat złodziei przezeń stworzony w tym cyklu jest niepowtarzalny. Wracam do tych książek od czasu do czasu. Piasecki był bardzo dobrym obserwatorem środowiska marginesu swoich czasów. I co najważniejsze sam miał kryminalną przeszłość i rzeczywistość w swoich książkach odwzorowywał bardzo realistycznie. "Kochanek..." jest z pewnością najlepszą jego książką, jaką napisał w więzieniu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magdalena




Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 314
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:13, 22 Lis 2013    Temat postu:

On sporo czasu spędził na Pograniczu jako przemytnik. Przy okazji zbierał materiały dla polskiego wywiadu, co uratowalo go przed stryczkiem. Dostał jedynie długoletni wyrok. Siedział w więzieniu na Świętym Krzyżu (o ile nie przekręciłam nazwy) Tam napisał Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy (trzy ekranizacje zagraniczne, plus jedna polska "Przemytnicy"), tłumaczenia na wiele języków itd. Potem Piąty etap i Bogom nocy równi i reszta powieści. O ile wiem, to majątku na literaturze nie zrobił. Raczej wydawnictwo się wzbogaciło. Z więzienia wyciągnął go Melchior Wańkowicz. Pisal petycje, podania, itd. w każdym razie udało mu się wydostać stamtąd Piaseckiego.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Magdalena dnia Pią 16:14, 22 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Generał




Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podhale

PostWysłany: Pią 16:18, 22 Lis 2013    Temat postu:

Melchior Wańkowicz to była FIRMA Very Happy
Miał chody u polityków więc mu się udało go wyciągnąć.
Wcale się nie dziwię, że był na cenzurowanym u komunistów w PRL. W końcu pisał, jak się miała rzeczywistość w "pierwszym państwie robotników i chłopów".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magdalena




Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 314
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:25, 22 Lis 2013    Temat postu:

Wańkowicz nieźle żył w obu ustrojach. Z głodu nie przymierał, choć samo szczęście to go nie spotykało. Swoje przeszedł. Pisał dobrze i ciekawie. Pamiętam m.in. Ziele na kraterze, Królik i oceany, Tworzywo. W PRLu trochę ich wyszło, choć na pewno cenzura nieco okroiła. Piasecki jednak choć był wdzięczny, to z rozrzewnieniem go nie wspominał.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Generał




Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podhale

PostWysłany: Pią 16:35, 22 Lis 2013    Temat postu:

Nie wątpię, że obaj panowie nie pałali do siebie sympatią. Tak już bywa w środowisku literackim. Nie tylko dorobek, ale i poglądy polityczne dzielą.
Piasecki faktycznie fortuny się nie dorobił żadnej i wiódł marny żywot emigranta. Wańkowicz był uznanym pisarzem i na więcej mógł sobie pozwolić nawet w nowej rzeczywistości politycznej. Aczkolwiek były granice, których nie mógł przekroczyć.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magdalena




Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 314
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:46, 22 Lis 2013    Temat postu:

Tam chyba nie tyle chodzilo o dorobek, co o bardziej wymierne korzyści. Oni zajmowali się zupelnie innym pisarstwem. Wańkowicz przed wojną zajmował się interesami wydawnictwa. Rój doskonale prosperował. Dzięki wydawanym powieściom. Książki Wańkowicza to zwykle reportażowe były, albo propagandowe typu, Na tropach Smętka, może poczytne, ale zysku wiele nie przynosiły. Zysk był z powieści Piaseckiego i chyba o to im poszło. Przed wojną poglądy mieli podobne, to i o politykę też się nie kłócili. Potem jeszcze we Włoszech, pod koniec wojny Wańkowicz interweniował w sprawie Piaseckiego. Wloski wydawca Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy miał spore zyski z tej książki. Miała tam duże powodzenie, była wznawiana. Piasecki w tym czasie był we Włoszech i bardzo źle mu się wiodło, bo jakoś nie mógł doprosić się należnych pieniędzy. Za dużo nie dostał. Starczyło na wyjazd do Anglii, gdzie też klepał biedę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Generał




Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podhale

PostWysłany: Pią 16:50, 22 Lis 2013    Temat postu:

Aż szkoda chłopa (mówię o Sergiuszu). Tyle się natrudził i nic z tego nie miał. Jakby nie patrzeć pisał dla idei. Polityka ówczesnych wydawnictw niewiele odbiega od współczesnej. ZYSK przede wszystkim. Autor dostanie marne honorarium na odczepnego.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Generał dnia Pią 16:51, 22 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magdalena




Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 314
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:06, 22 Lis 2013    Temat postu:

Ale pisał pięknie. W swoim stylu oczywiście. Co było tym trudniejsze, że języka polskiego to on się uczył jako młody człowiek. To nie był język jego dzieciństwa, tylko nabyty. Musiał być niesamowicie zdolny.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.klubmord.fora.pl Strona Główna -> Książki zagraniczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin