Forum www.klubmord.fora.pl Strona Główna www.klubmord.fora.pl
Forum Klubu Miłośników Powieści Milicyjnej MO-rd
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nikt nie żałował ofiary - dziwny kryminał

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.klubmord.fora.pl Strona Główna -> Książki polskie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
stefan downar




Dołączył: 27 Sty 2014
Posty: 109
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z archiwum

PostWysłany: Śro 11:08, 10 Cze 2015    Temat postu: Nikt nie żałował ofiary - dziwny kryminał

Autorem tego krótkiego kryminału (wydany w serii "Ewa wzywa 07") jest Kazimierz Tkacz. Dziwny tytuł i akcja jeszcze dziwniejsza. Czytał ktoś? Jakie macie odczucia po przeczytaniu? Spodziewałem się czegoś o śledztwie "domowym" jak choćby w kryminale "Diretissima" a tu gadają różne osoby i nawet nie wiadomo dokładnie kto (tekst w pierwszej osobie). Motyw zabójstwa tak samo dziwny jak jego wykonanie. Do tego pierwszego nawet się bym nie przyczepił ale to drugie gdzie gostek poszedł do pokoju zabić tę kobietę. Nie wiem co sądzić o tym kryminale.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magdalena




Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 314
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:11, 22 Cze 2015    Temat postu:

Wróciłam do tego kryminału, bo pewnie go kiedyś przeczytałam. Teraz mi idzie to znacznie wolniej i ja zaczynam żałować że tego faceta zabito. Kto na danej stronie mówi, to można w polowie wypowiedzi zorientować się po niektórych zwrotach, czasem narrator sam się przedstawia (sobie? Shocked ). Dotarłam do czwartej strony ... kiedy "dobiję" do końca ... chętnie podzielę się wrażeniami. Zresztą może się co nieco wyklaruje i kryminał okaże się zupełnie dobry? Różnie może być Rolling Eyes

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Magdalena dnia Pon 18:12, 22 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Generał




Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podhale

PostWysłany: Wto 15:14, 23 Cze 2015    Temat postu:

To prawda, że NIKT NIE ŻAŁOWAŁ OFIARY jest kryminałem co najmniej dziwnym. Akcja - w mojej opinii - nudna i opornie posuwająca się naprzód. Sposób jej prowadzenia też dziwaczny. W czasie lektury rzuca się w oczy dziwna maniera nie informowania czytelnika który bohater akurat mówi, trzeba się samemu domyślić o kogo chodzi. Nie ma jednego narratora. Autor wciela się w kilka postaci. Najgorsze są te "monologi wewnętrzne". Mają one wyjaśniać w pewien sposób tajemne wątki toczącego się śledztwa. Przypomina mi to podobny zabieg w powieści NIE ZABIJA SIĘ ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA. Tam chory psychicznie Zygmunt za pomocą takich właśnie "monologów wewnętrznych" wyjaśnia motywy swoich zabójstw. Zabieg bądź co bądź dziwaczny. Dla mnie osobiście najsłabszą postacią w powieści jest pani Beata. Zawsze znajduje trupa i podnosi krzyk. Ten teatralny płacz już przy pierwszej lekturze NIKT... nasunął mi myśl, że na pewno to ona jest spiritus movens całej intrygi i tak faktycznie było. Gang przemytników dzieł sztuki, sposób jego działania i likwidacji wspólników podobny do powieści JELENIE JEDZĄ KLEJNOTY. Tam też szefową była kobieta a nawet zabójczynią redaktora Rolaka, co to wpadł na trop gangu. W powieści NIKT... najciekawsze były dla mnie dwie rzeczy: porucznik nie okazujący uczuć, taki stoik w mundurze oraz niedoszła żona oficera prowadzącego potem śledztwo. Jak się okazało była zaangażowana w działalność przemytników. Zauważalne, że kobiety nie spełniające milicyjnych wyobrażeń o kobietach były przedstawiane, jako te najgorsze, nie tylko pozbawione uczuć, ale cyniczne i wyrachowane. I ta mściwa satysfakcja gliniarza po zapuszkowaniu niedoszłej. Kolejną, obok kierowniczki pensjonatu słabą postacią w powieści był wspólnik wykonujący egzekucje na jej zlecenie. Tutaj zgodzę się ze Stefanem, że drugie morderstwo zostało bardzo słabo przedstawione i nie pasuje do całości intrygi. Ogólnie kryminał jest taki szary i mdły, jak i bohaterowie. Środowisko naukowe przedstawione w najgorszych barwach, jako siedlisko zawistników podkładających sobie świnie dla zniszczenia cudzej kariery naukowej. Ofiary nie jest mi żal - zgodnie z tytułem powieści. Miał chłop sporo za uszami, próbował tym grać no i się przeliczył.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Generał dnia Pon 14:13, 06 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magdalena




Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 314
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 7:32, 02 Lip 2015    Temat postu:

Forumowy kolega na szczęście zaoszczędził mi emocji związanych z rozwiązywaniem zagadki kryminalnej Very Happy I dobrze, mogłam z czystym sumieniem odłożyć tę powieść i rozpocząć czytanie "Haiti" Marcina Wrońskiego. Nie ukrywam, że zmiana dobrze mi zrobiła. Książka świetna i przyjemnie się ją czyta.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Magdalena dnia Czw 7:34, 02 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Generał




Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podhale

PostWysłany: Pon 14:18, 06 Lip 2015    Temat postu:

Nie masz czego żałować Very Happy . W wolniejszej chwili przy braku czegoś lepszego do czytania przejrzyj ten kryminał choćby tylko poznawczo pod kątem konstrukcji fabuły. Bez trudu wyłapiesz różne dziwne zabiegi autora. Powieść Tkacza nie jest jeszcze tak dziwna jak kryminały Kakieta. Tam dopiero są eksperymenty.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Magdalena




Dołączył: 26 Mar 2013
Posty: 314
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:53, 11 Lip 2015    Temat postu:

Mam "Tory donikąd" Kakieta i kiedyś pewnie zacznę je czytać ... na razie przeczytałam "Upiory spacerują nad Wartą" Ryszarda Ćwirleja i jestem zachwycona. Świetna książka/.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Generał




Dołączył: 12 Mar 2012
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 22 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Podhale

PostWysłany: Pią 14:52, 17 Lip 2015    Temat postu:

Trafny wybór Smile . Ćwirleja bardzo lubię z powodów wymienionych już w innym wątku. I z przyjemnością go polecam Smile .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.klubmord.fora.pl Strona Główna -> Książki polskie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin